Cześć, mam na imię Sandra, opowiem Wam, jak zaczęła się moja przygoda ze zwierzętami. Pierwsze doświadczenie z psiakami miałam już w dzieciństwie. W wieku 7 lat, po długich tygodniach proszenia rodziców dostałyśmy z siostrą pierwszego psa – Froda😊 Podobiznę Frodka możecie wypatrzeć w naszym logo. W późniejszym dzieciństwie kiedy dostawałam już kieszonkowe, odkładałam je skrupulatnie aby pomóc potrzebującym zwierzętom. Od zawsze czułam głęboką wieź i porozumienie ze zwierzętami, do tej pory traktuję zwierzęta jak równych sobie. Kiedy miałam 10 lat pojawiła się w moim życiu Majka, suczka którą psia mama ani opiekunka, nie umiały się zbytnio zająć. Wówczas, wszystkie odkładane pieniądze przeznaczyłam na wykarmienie Majki i jej rodzeństwa sztucznym mlekiem, pierwsze szczepienia i odrobaczenia. Z Majką od razy było to coś. Czułam, że jestem przez nią wybrana, dlatego została ze mną – rodzice nie mieli nic do gadania, byłam dorosła, przecież miałam już 10 lat.
Pozostałym szczeniakom również znalazłam wspaniałe domy. 😊

W moim pobliżu nie było osoby, która widząc moją relację z psami nie powiedziałaby: „Powinnaś się tym zajmować zawodowo!”. Ja po cichu też
o tym marzyłam więc czytałam wiele książek o zwierzętach i uczułam się
o nich każdego dnia. Zaraz po skończeniu liceum rozpoczęłam edukację
w tym kierunku. Z większą liczbą psiaków i z psiakami z problemami zaczęłam spotykać się w schroniskach. Socjalizowałam je, oswajałam tak, aby po wielu trudnych doświadczeniach mogły jeszcze zaufać człowiekowi
i odczuwać komfort
w życiu codziennym.

Uczyłam się od wspaniałych osób, pełnych pasji i doświadczenia, spowodowało to, że już podczas trwania dyplomowego kursu COAPE na behawiorystę zaczęłam pomagać w treningach psiaków. Po skończeniu kursu na behawiorystę rozpoczęłam kurs na trenera, a następnie pracę
w Centrum Szkolenia Psów PERRA. Skończyłam także studium zoofizjoterapii psów i kotów.

Na co dzień w pracy, kieruję się nie tylko zdobytą wiedzą ale w dużym stopniu także intuicją, która jest ze mną od zawsze. Moje różnorodne doświadczenia pomagają mi zrozumieć zachowania, emocje i lęk psa,
a także odczucia jakie towarzyszą Wam – opiekunom psów z problemami.
Od czterech lat jest bowiem ze mną suczka – Nutka. To z nią przeżyłam większość koszmarów, które może przeżyć opiekun psa. Dzięki temu rozumiem, co może czuje osoba, która przychodzi do mnie z problemami związanymi ze swoim psem, znaczną część tych rozterek przeżyłam bowiem sama. Nutka teraz jest psem marzeń każdego przewodnika,
a jej historię możecie poznać w zakładce: Nasze psy.

Głównym celem mojej pracy jest: aby każdy psiak miał szczęśliwe życie. Ponieważ dobre życie psiaka może dać mu tylko świadomy przewodnik, moim zadaniem jest pomóc opiekunowi zrozumieć i zbudować najlepszą relację opartą na zaufaniu, zrozumieniu i wspólnej więzi. Podczas spotkania z Wami skupiam się na działaniu, a nie ocenianiu Waszego wcześniejszego postępowania. To jest moment, w którym staram się zrozumieć przyczynę problemu Waszego pupila i jego potrzeby. Następnie bierzemy głęboki oddech i robimy krok do przodu, abyście zaczęli być lepszym przewodnikiem psa.

W BehaveDogowym teamie jest ze mną Natalka, która asystuje mi podczas treningów. Zajmuje się wszystkimi technicznymi sprawami, prowadzi bardzo ważne tabelki w Excelu i pomaga mi odciążając od papierkowej pracy tak, abym mogła skupić się na pracy nad szczęściem Waszym
i Waszych pisaków.

Wspólnie z Natalką prowadzimy także domowy hotelik dla psów,
przebywając w którym Wasz psiak, może liczyć na towarzystwo naszej wesołej
psiej trójki: suczek Nutki i Nally, a także Bostiego, którzy pomagają nam w
pracy, jak tylko mogą, tworząc niesamowite psie rodzeństwo.

Aktywnie wspieramy również zaprzyjaźnione schronisko dla zwierząt.

Spotkajmy się i porozmawiajmy o Twoim psiaku.

Sandra i Natalka